Łączna liczba wyświetleń

Wernisaże Wrocław (nie tylko)

ZGŁOŚ IMPREZĘ NA blogonim@gmail.com WIDOK SZCZEGÓŁÓWY - KLIKNIJ PLAN DNIA

czwartek, 27 grudnia 2012

Świąteczne porządki - Vintage Nude Photography

Święta to, poza raz przyjemnymi (jak kupowanie bliskim prezentów w rozsądnej cenie), kiedy indziej mniej przyjemnymi (jak kupowanie bliskim prezentów w nierozsądnej cenie) czynnościami, także porządki i szukanie różnych utensyliów, tylko na ten czas przeznaczonych, i odłożonych w takie miejsce, aby po roku znaleźć je bez trudności. Często wtedy bez trudności odnajdujemy rzeczy, w znalezienie których wiarę dawno straciliśmy, a to czego szukamy, nie znajduje się w miejscu, co do którego w stu procentach jesteśmy pewni, że tam znajdować się powinno - nie znajduje się także w miejscach, co do których w stu procentach jesteśmy pewni, że tam znajdować się nie powinno...

I tak, szukając na choinkę czuba, znalazłem kilka negatywów z dawnych plenerów aktu. W latach osiemdziesiątych odbyło się kilka Dolnośląskich Plenerów Aktu, imprez zupełnie nowatorskich w warunkach polskich, przełamujących stereotypy sztuki socjalistycznej (oczywiście akt w fotografii był uprawiany przez cały czas, ale były to działania artystów fotografików, w jakiś sposób akceptowane jako jeden z kierunków w sztuce, epizod jedynie na zdrowej scenie twórczości fotograficznej), bo dostępnych szerokiej rzeszy także fotoamatorów i innych miłośników kobiecego piękna. Plenery były liczebne, po kilkudziesięciu uczestników, modelek także nie brakowało. Paradoksalnie, bywało, że modelki - wtedy przecież nie zawodowe, a po prostu z "łapanki" - pozowały odważniej, niżby fotografujący prosić chcieli. Atmosfera była świetna, kompletnie nie merkantylny charakter (zarówno koszty uczestnictwa jak i wynagrodzenia modelek był śmiesznie niskie) powodował, że nic nie stało na przeszkodzie w powszechnym brataniu się, a bywało, że relacje bywały nie tylko braterskie.
Specjalną cechą plenerów aktu organizowanych przez dolnośląski ruch fotograficzny - szczególnie ówczesne Wrocławskie Towarzystwo Fotograficzne (teraz Dolnośląskie Stowarzyszenie Artystów Fotografików i Twórców Audiowizualnych) było lokalizowanie ich w dolnośląskich zamkach i pałacach. Książ, Czocha, Sobótka, Kliczków, Bolków, Oleśnica, Brzeg, a także inne atrakcyjne miejsca na Dolnym Śląsku, których tutaj nie brakuje.

I tak dla ilustracji wspomnień - kilka zdjęć z takiego aktu pleneru. Zdjęcia w stylistyce Vintage - w końcu to odległe - piękne - czasy.


















czwartek, 13 grudnia 2012

"ILLUSTRATIONS" w mia ART GALLERY

6 grudnia odwiedzamy po raz pierwszy (a na pewno nie ostatni) mia ART GALLERY, Galeria na Czystej, ul Czysta 4 we Wrocławiu. Tutaj, o godzinie 19, odbywa się wernisaż wystawy "ILLUSTRATIONS" autorstwa Anny Halarewicz.

Lokalizacja galerii jest ciekawa - na przeciw tylnej ściany Domu Handlowego RENOMA, na parterze nowoczesnego budynku Galerii na Czystej. Sala wystawowa jest obszerna i mocno przeszklona, co wrażenie przestrzenności jeszcze pogłębia. Wieczorem jaskrawe reklamy z sąsiedniej Renomy (np. TK-Maxx) tworzą specyficzny, lekko nierealny ambient (dla jasności - nie chodzi o popularny gatunek muzyczny).

Galerie prowadzą dwie (jak same mówią - uzupełniające się ekspresyjnością) eleganckie - nie bójmy się tego, uznanego za przestarzałe, słowa - panie: Magdalena Mielnicka i Agata Makowska. Więcej o samej galerii na stronie internetowej http://miaartgallery.com.

"ILLUSTRATIONS" Anny Halarewicz to bogata kolekcja artefaktów - szkiców, rysunków, wydawnictw i przedmiotów użytkowych - ilustrujących drogę od pomysłu do finalnej realizacji. Anna Halarewicz to młoda, niezwykle zdolna i aktywna rysowniczka, absolwentka wrocławskiej Akademii Sztuk Pięknych na kierunku Grafika. Uprawia - nadzwyczaj skutecznie - grafikę użytkową z obszaru mody, wzornictwa, dizajnu; współpracuje z wydawnictwami Twój Styl, Bluszcz, Exklusive, Take Me, Viva Moda, Dilemmas, Modo, L’eclat.
Artystka posługuje się ekspresyjną, żywą kreską, ale nie stroni od subtelnej kobiecości postaci. Odważny, nie "ugrzeczniony" kolor  potęguje wrażenia, wzmacnia doznanie, nie przytłaczając delikatnych imponderabiliów. Koniecznie trzeba zobaczyć!


Zaczynamy

znany wrocławski fotografik i dziennikarz w rozmowie...


ekspresyjny fotograf


rozmowy, rozmowy, rozmowy...