Łączna liczba wyświetleń

Wernisaże Wrocław (nie tylko)

ZGŁOŚ IMPREZĘ NA blogonim@gmail.com WIDOK SZCZEGÓŁÓWY - KLIKNIJ PLAN DNIA

poniedziałek, 15 stycznia 2018

MADE-IN-PHOTO 10 w Galerii FOTO-GEN Ośrodka Kultury i Sztuki we Wrocławiu

"12 stycznia w Galerii FOTO-GEN Ośrodka Kultury i Sztuki we Wrocławiu odbył się wernisaż wystawy artefaktów pt. „MADE-IN-PHOTO 10”, prezentującą realizacje fotomedialne powstałe w czterech artystycznych pracowniach akademickich: wrocławskiej, warszawskiej, gdańskiej i łódzkiej."
Pełen tekst: https://www.facebook.com/GaleriaFOTOGEN/posts/1495060227468191

A poniżej kilkanaście zdjęć z wernisażu.

































niedziela, 7 stycznia 2018

Polskie Wesele Bez Cenzury - impreza performatywna BWA Studio

Piątek, 10 listopada 2017, BWA Studio

Opis:Performatywna impreza weselna Katarzyny Perlak to rodzaj zbiorowego performansu, do udziału w którym zapraszamy wszystkich. Wesele - wydarzenie - spektakl, sympatyczny, paradny, pełen zabawy, w trakcie którego manifestują się różne tożsamości, stroje i poglądy nie pozbawiony jest napięć, ludyczności i społecznych konwenansów. Odwołując się do ludowych konotacji, migracyjnych doświadczeń oraz tradycji celebrowania radości, “na nowej drodze życia” zapraszamy wszystkich na ucztę weselną. Świętujemy zaślubiny Pań Młodych: Andżeli i Bogumiły, a wodzirejem będzie niezastąpiony Kuba Jankowiak.[źródło: https://www.facebook.com/events/361821640935088]

Powyższy opis nie oddaje nawet cząstki tego, jak impreza wyglądała - można było się spodziewać nieśmiałych prób parodiowania polskiego obyczaju weselnego (a parodiować jest co...), takiej trochę wydumanej zabawy w bohemę. Nic bardziej mylnego - uczestnicy potraktowali wyzwanie bardzo poważnie. Strojem, postawą i zaopatrzeniem stołu weszli głęboko w rzeczywistość weselna, oczywiście weselną postmodernistycznie, witkiewiczowsko, dekadencko...
Nad właściwym przebiegiem poszczególnych faz "wesela" usiłował zapanować (z różnym sukiem, co nie miało większego wpływu na żywioł uczestników) wodzirej Jankowiak.
Każdy gość - zaproszony czy nie - był mile widziany i sowicie obsłużony. Widziano ponoć znanego wrocławskiego fotografika i dziennikarza.
A owa "bezcenzuralność" - to trzeba było przeżyć na miejscu! W dzisiejszych czasach powrotu "poprawności" obyczajowej, chrześcijańskiego, konserwatywnego modelu społecznego to jak powiew ożywczego wiatru znad łąk pachnących ziołami, swobodą i swawolą.

Fotografować nie było łatwo - ciemno jak cholera.