Trzy filary męskiego gotowania, w kolejności ważności:
- Aby się nie narobić
- Wykorzystać jak najwięcej zastanych produktów
- Aby dało się zjeść, a przynajmniej nie zaszkodziło
Tym razem połowa steka z ostatniego wpisu duszona w jarzynach.
Stek wcześniej macerowany
powiędła papryka
marchew
pietruszka
por
seler
cebula
olej z winogron
masło - już lekko zmęczone
przyprawy - czosnek, imbir, wino czerwone wytrawne
Jarzyny myjemy a gdzie trzeba skrobiemy. Kroimy na grubo. W naczyniu żaroodpornym umieszczamy trochę masła i wlewamy trochę oleju z winogron. Umieszczamy mięso oraz jarzyny. Solimy i pieprzymy. Nie przesadzamy z solą, potem możemy dosmaczyć. Polewamy z wierzchu olejem i dolewany pół szklanki wina i wody. Rozgrzewamy piekarnik do 180'C i wkładamy przykryte naczynie. Sprzątamy i dajemy sobie półtorej godziny wolnego (czasami sprawdź, czy się nie przypala i ewentualnie dolej wody - może być bulion, ale kto trzyma bulion...).
Po półtorej godzinie zdejmujemy przykrycie i jeszcze podciągamy ze 20 minut na 100'C aby trochę odparować. Wykładamy mięso i jarzyny i smacznego. Jarzyn jest tyle, że połowa zostanie a i tak żadnych dodatków nie trzeba. Z pozostałych jarzyn zrobimy jakieś danie jarskie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz