Łączna liczba wyświetleń

Wernisaże Wrocław (nie tylko)

ZGŁOŚ IMPREZĘ NA blogonim@gmail.com WIDOK SZCZEGÓŁÓWY - KLIKNIJ PLAN DNIA

wtorek, 12 stycznia 2021

Kolejna (spacerowa) góra - Chełmiec

 Dolny Śląsk jest bajeczna krainą, pełną zamków, pałaców, gór i dolin. 

Niestety, jest też cmentarzyskiem wielu utraconych zabytków. Ale nie o tym dzisiaj, dzisiaj kolejna góra, która może być celem przyjemnej, jednodniowej wycieczki z Wrocławia.

Chełmiec (niem. Hochwald) – szczyt górski o wysokości 850 [1] m n.p.m., wchodzący w skład Masywu Chełmca, będący częścią Gór Wałbrzyskich (Sudety Środkowe), wznoszącym się bezpośrednio nad okolicami Wałbrzycha. Jest najwyższym punktem w granicach administracyjnych Szczawna-Zdroju.[wikipedia]

Nie będziemy się rozpisywać. Jest kilka tras, my wybraliśmy tę z Boguszowa-Gorce. Wejście na szczyt zajmuje około 40 minut, jeśli nie zatrzymujemy się aby zrobić zdjęcie, lub rzucić okiem na okolicę. Na szczycie jest wieża widokowa (teraz zamknięta) i miejsce na odpoczynek i posiłek. Prawdopodobnie znawcy tematu rozpalili ognisko (w specjalnym miejscu) i piekli kiełbaski, my zadowoliliśmy się zimnym prowiantem i gorącą herbatą. Reszta na zdjęciach.






























































wtorek, 5 stycznia 2021

Wielka Sowa (i Mała Sowa także)

13 grudnia 2020r., czyż nie idealna data na wycieczkę w góry? A do tego pogoda, chłodno i mglisto. Ideał!

A więc w drogę - w planie Wielka i Mała Sowa - szczyty w Górach (nomen omen) Sowich. Z Wrocławia rzut beretem - czyli godzinka samochodem. Po drodze jeszcze spojrzenie na Ślężę. 

Startujemy z Przełęczy Walimskiej niebieskim szlakiem. Droga jest stosunkowo łatwa, pomijając oblodzone, na szczęście nieliczne fragmenty. Spotykamy sporo wędrowców, którzy wpadli na ten sam pomysł.

Na Wielkiej Sowie działa zarówno wieża widokowa jak i punkt gastronomiczny - "zaliczamy" jedno i drugie. W drodze powrotnej zahaczamy o Małą Sowę i najpierw w półmroku, a pod koniec w ciemności rozjaśnianej latarkami telefonów, docieramy do parkingu. Refleksja - warto mieć latarki czołówki, dni są bardzo krótkie...

Fotograficznie wyprawa bardzo ciekawa. Wbrew pozorom, oszronienie i zamglenie daje ciekawsze klimaty niż banalne słońce. To z kolei sprowokowało mnie do zabawy w podbijanie klimatu. Mam jednak nadzieję, że nie do końca zepsułem oryginalny ambient.